Chcesz mieć mocny brzuch? Idź na kajak!

Wiosłowanie to doskonały sport dla tych, którzy chcą popracować nad wytrzymałością mięśni i wzmocnić plecy.

Mało tego. Ta stosunkowo prosta aktywność może nie tylko wzmocnić mięśnie, ale i pomóc pozbyć się uporczywego bólu.

– Kajakarstwo to świetny sport dla osób, które mają problemy z kolanami. Podczas pływania pracuje przede wszystkim tułów oraz ramiona. Nogi mają niewiele do zrobienia, dlatego przy dużych problemach z kolanami warto o kajakach pamiętać – mówi Robert Słodownik, fizjoterapeuta z CRS Clinic w Warszawie. Ale to nie koniec!

Równocześnie, wiosłowanie to dobry sposób na wysmuklenie i skuteczne spłaszczenie brzucha. Dlaczego? Jest doskonałym treningiem dla mięśni głębokich oraz skośnych brzucha. A bez tych ćwiczeń nie pozbędziemy się „oponki”:)

Niestety, ten sam ruch może zaszkodzić stawom biodrowym. – Długotrwałe siedzenie i trzymanie kąta prostego między nogami a tułowiem zwiększa nacisk na stawy, a stąd już prosta droga do dyskomfortu i bólu w biodrze – mówi specjalista. Uważać trzeba również przy problemach z kręgosłupem, zwłaszcza z odcinkiem lędźwiowym i piersiowym.

– Takie pozornie niegroźne siedzenie, połączone ze skrętami tułowia, może obciążać te partie. Z kolei ciągłe trzymanie pleców nieruchomo i „wiosłowanie tylko rękami” może przyczynić się do uszkodzenia stawów ramiennych. Jeśli mamy takie dolegliwości, zanim chwycimy za wiosła zapytajmy o zdanie fizjoterapeuty – podkreśla.

Konsultacja będzie konieczna, jeśli w przeszłości mieliśmy uraz stawu ramieniowego lub tzw. łokieć tenisisty czy dolegliwości związane z dyskopatią w kręgosłupie. – W sytuacji, gdy te obszary nam dokuczają, a mamy zaplanowany wyjazd, fizjoterapeuta może podpowiedzieć jak zoptymalizować sposób siedzenia i poruszania się, aby nie pogorszyć sprawy – dodaje fizjoterapeuta.

I jeszcze jedno. Nawet jeśli jesteśmy w miarę dobrze przygotowani i dość sprawni, nie wolno zapominać o rozgrzewce. – Ważne jest wykonywanie ćwiczeń poprawiających elastyczność mięśni klatki piersiowej, obręczy barkowej oraz stawów ramiennych. Pomogą w tym krążenie ramion, skręty oraz skłony tułowia. A kiedy już znajdziemy się w kajaku, nie zaczynajmy od razu od mocnego wiosłowania. Niech siła i szybkość naszych ruchów wzrasta stopniowo – podkreśla specjalista.

Tekst artykułu- Robert Słodownik, fizjoterapeuta CRS Clinic, opublikowane w „Fakcie” i na Fakt24.pl.